o historii złotej i srebrnej bizuterii

O historii złotej i srebrnej biżuterii

Dzisiaj gościnny wpis Kasi Zgorzelskiej – adeptki niełatwej sztuki dziennikarskiej, która opowie nam o dziejach biżuterii ze szlachetnych kruszców. Zapraszamy!!

O historii złotej i srebrnej biżuterii

Przyozdabianie się za pomocą biżuterii znane jest od stu tysięcy lat. Różne były surowce do wykonywania najstarszych ozdób, różne też były cele noszenia biżuterii. Inna była przeznaczona dla wojowników, inna dla niewiast, jeszcze inna służyła do kultu religijnego. Biżuteria złota i srebrna znana jest ludzkości odkąd zaczęto pozyskiwać te metale.

Starożytność

W Egipcie złoto i kamienie szlachetne były zarezerwowane dla faraonów, kapłanów i bogaczy. Noszono zwłaszcza bransolety, tak na rękach, jak i na nogach, oraz naszyjniki wysadzane kamieniami. Biżuteria pełniła rolę religijną i magiczną, amulety były w powszechnym użyciu i po śmierci właściciela składano je do grobu razem z jego ciałem. Dzięki temu przetrwały one dziesiątki wieków i dziś stanowią bezcenne eksponaty muzealne. Widać po nich, jak ważną rolę odgrywały w starożytnym Egipcie kolory. Zielony był symbolem życia, niebieski – nieba lub Nilu, czerwony – ognia a czarny – płodności. Złota biżuteria była grawerowana i inkrustowana. Z kamieni najczęściej wykorzystywano jaspis, onyks, turkus i malachit. Biżuterię nosili zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Ludność mniej zamożna również nosiła biżuterię, ale znacznie mniej kosztowną, wykonaną ze szkła i ceramiki.

Złoto, srebro i pozłacany brąz używane były do wyrobu biżuterii w starożytnej Grecji. Wzornictwo zdominowały motywy roślinne i zwierzęce, a biżuterii nie noszono codziennie, była ozdobą świąteczną i podkreślała przede wszystkim status społeczny i poziom zamożności, uroda była raczej na dalszym miejscu. Do wyrobu biżuterii używano także kamieni, głównie agatów, pereł, szmaragdów, onyksów i ametystów.

Po podbojach rzymskich biżuteria przybrała w Grecji nieco inne oblicze – stała się bardziej wyrafinowana i fantazyjna. Nabrała także znaczenia magicznego; ludność zaczęła nosić amulety, a biżuteria przestała już być atrybutem dni świątecznych, zaczęto używać jej w charakterze przedmiotów użytkowych (np. do spinania szat). Pojawiły się też sygnety – pierścienie z wygrawerowanymi kamieniami, służące do odciskania pieczęci w ciepłym wosku.

Jubilerstwo znane było i stało na wysokim poziomie także w starożytnej Mezopotamii. We współczesnym Iraku, na Królewskim Cmentarzu w Ur, odnalezione zostały nienaruszone groby sprzed kilku tysięcy lat, z dobrze zachowaną biżuterią ze złota, srebra i kamieni półszlachetnych. Świadczy ona o znajomości przez ówczesnych jubilerów technik emaliowania, grawerowania i filigranu.

Średniowiecze

W Średniowieczu dominującą rolę w Europie odgrywał Kościół, a noszenie biżuterii było przywilejem jego dostojników oraz głów koronowanych. Pierścienie kardynałów i biskupów były zdobione szafirami, symbolizującymi niebo, natomiast korony królewskie były wykonywane ze złota, oznaczającego mądrość i dostojeństwo. Złoto było w tamtych czasach najcenniejsze, stąd jego królewskie i książęce przeznaczenie. Najczęściej wykorzystywanym motywem w jubilerstwie średniowiecznym był – jakżeby inaczej – krzyż, w różnych wielkościach i z różnymi zdobieniami.


Korona Cesarstwa Rzymskiego, Kunst Historische Museum Wieden. Fot. szafirowy.pl

Biżuterię wykonywano także ze srebra i z pośledniejszych metali – żelaza i miedzi. Wytwarzano, oprócz pierścieni, bransolety, naszyjniki, sygnety, amulety i brosze. Rozwinięto technikę cloisonne – zdobienia za pomocą cienkich drucików, a następnie wypełniania powstałych przestrzeni różnobarwną emalią. Do użycia weszły granaty; kamienie te wydobywano również w Polsce.

Czasy nowożytne

W Odrodzeniu motywy religijne zaczęły ustępować klasycznym i naturalistycznym, nawiązującym do starożytności. Pod względem kształtu na pierwsze miejsce wysunął się wisior. Zastąpił on średniowieczną broszkę. Wisiory noszono na długich łańcuchach lub przyczepione do szaty. Były zdobione obustronnie – z przodu inkrustowane, z tyłu emaliowane. Wykonywano je głównie ze złota i srebra.

Z motywów religijnych pozostały sceny biblijne w miniaturowych rzeźbach. Natomiast nawiązanie do starożytności widać było w powrocie do rzeźbienia kamei. Oprócz nich na wisiorach utrwalano motywy roślinne – liście, owoce, arabeski, a także postacie mityczne i zwierzęta, będące wytworem wyobraźni, np. smoki, syreny, itp.


Kunst Historische Museum Wieden. Fot. szafirowy.pl

Renesans to także epoka, w której zaczęto przyznawać ordery. Rozpowszechniły się wówczas diamenty, którymi przyozdabiano odznaczenia.

Kolejny wielki powrót kamei odnotowano w epoce napoleońskiej.

U schyłku renesansu rozwinął się manieryzm, odznaczający się przesadną dekoracyjnością, wyrafinowaniem, graniczącym ze sztucznością. Wzornictwo stało się niemal pretensjonalne. Szczególnie widać to w stylu szkoły Fontainebleau, której podwaliny położył król Franciszek I. W biżuterii stosowano kontrastowe zestawienia kolorystyczne i skomplikowane wzory, dziś powiedzielibyśmy „poskręcane”. Natomiast barok przyniósł ze sobą dominację złota. Biżuteria wykonana z innych metali stała się symbolem ubóstwa. Złotą bogato ozdabiano kolorowymi kamieniami. W epoce baroku nastała moda zakładania przez kobiety kilku złotych bransolet na jedną rękę i dużych, wydłużonych ozdób na uszy.

Wiek XVIII

Wiek XVIII w jubilerstwie wyróżnia się ogólnym przepychem, choć znacznie zmieniło się wzornictwo – stało się spokojniejsze, symetryczne i bardziej eleganckie. W wyrobach francuskich przeważały duże kamienie oprawne w złoto. Najczęściej stosowano motywy w kształcie kropli, gruszki w połączeniu z kształtem wstążki. Kolorystyka, w przeciwieństwie do poprzednich epok, była stonowana: delikatne żółcie, biel, lila, seledyn. Nieco później powróciły motywy antyczne – greckie i rzymskie. Modne i powszechne stało się noszenie pierścieni na wszystkich palcach rąk. W dalszym ciągu noszone były długie kolczyki, łańcuszki, pojawiły się złote naramienniki.


Order św. Szczepana, fund. Marii Teresy 1764. Kunst Historische Museum Wieden. Fot. szafirowy.pl

Epoka napoleońska to wspomniany już powrót kamei, ale też pojawienie się, pod wpływem kampanii Napoleona w Egipcie, kształtów piramid, sfinksów, liści palmowych i papirusu. Nastała moda na szmaragdy, szafiry, perły i diamenty, które noszono niemal na co dzień, bez specjalnych okazji, a oprawiano je w złote liście akantu, palmowe lub laurowe.

W XVIII wieku z Indii do Europy trafił jeden z najcenniejszych klejnotów świata – diament Dresden Green, zakupiony przez księcia Saksonii Fryderyka Augusta II w 1741 roku na targu w Lipsku, za sumę 400 tysięcy talarów. Wówczas 1 talar równał się 3 złotym polskim, a 1 złoty = 30 groszy. Cenę klejnotu można sobie wyliczyć, biorąc pod uwagę siłę nabywczą ówczesnego pieniądza. Wynagrodzenie czeladnika murarskiego wynosiło 20 groszy tygodniowo, woźnego 2 zł. Kopa jaj (60 sztuk) kosztowała 2 zł, para butów 3 zł, funt (około 400 g) schabu – 7 gr.

Fryderyk August II zlecił osadzenie kamienia w oprawie, którą nazwał Złotym Runem. Klejnot przebył sporo przygód i podróży, aby ostatecznie powrócić w 1958 roku do Drezna, gdzie znajduje się do dziś w Muzeum Albertinium.


Dresden Green, żródło: http://lewistful.blogspot.com/2014/04/

Wiek XIX i XX

W Europie XIX wiek to przede wszystkim panowanie wielkich: Napoleona, królowej Wiktorii i Franciszka Józefa, a także rozkwit panowania dynastii Romanowów w Rosji. Zwłaszcza ta ostatnia rozmiłowana była w biżuterii, która przybierała nieprawdopodobnie wymyślne kształty i odznaczała się wspaniałą precyzją wykonania. W tamtych czasach tworzył Peter Carl Fabergé, którego biżuteria znana jest na całym świecie, a tzw. carskie jajka, z których 42 ocalały do dzisiejszych czasów, osiągają astronomiczne ceny. W 2007 roku na aukcji w domu Christies jajko z 1902 roku z zegarem i kogutem zostało sprzedane za 18,5 mln dolarów. Wprawdzie jajka te nie są klasyczną biżuterią, ale do dziś uznawane są za niekwestionowane arcydzieła sztuki jubilerskiej. Wykonywane były ze złota, srebra, kości słoniowej i wysadzane szlachetnymi kamieniami. Nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.

Minęły już czasy, kiedy słowo „biżuteria” oznaczało wyłącznie prawdziwe kosztowności – szlachetne kamienie i złoto. Dziś w codziennym użytku są ozdoby sztuczne, pozłacane, z syntetycznymi kamieniami. Drogocenne autentyki częściej trafiają na aukcje, niż na kobiece szyje i dłonie. Signum temporis…

Autor: Katarzyna Zgorzelska, w konsultacji z TEB Edukacja



Kunst Historische Museum Wieden. Fot. szafirowy.pl

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *